Ewangelia dzieje się dziś! – świadectwo Katarzyny

Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana.
Łk 1, 45


To było między piątym a szóstym spotkaniem rekolekcyjnym, po uznaniu Jezusa Panem a przed modlitwą o uzdrowienie, około 20 listopada 2017 r. Robiłam swoje rozważania rekolekcyjne na ten dzień. Byłam sama w domu. Nagle, nie wiem dlaczego, zaczęłam się cała trząść, a potem płakać. Wtedy, przez te łzy zaczęłam na głos błagać żeby dał mi dziecko. Obiecałam Mu, że zawsze będę Go kochać.

Mam 37 lat. Bardzo późno wyszłam za mąż. Nie mogłam zajść w ciążę. Lekarz mówiła, że to może być spowodowane przez mój wiek albo problemy z tarczycą. Inni sugerowali żeby przebadał się mój mąż. Był kulturystą. Brał różne prochy. Postanowiliśmy oboje, że będzie tak jak chce Pan Bóg. Zostawiliśmy to Jemu.

23 listopada usłyszałam w kościele św. Jana Bosko słowa poznania mówiące o tym, że Pan Jezus pragnie pobłogosławić małżeństwom, które nie mogą mieć dzieci. Jak to usłyszałam, zrobiło mi się nieprawdopodobnie gorąco choć to nie był gorący dzień i w kościele gorąco nie było. Zdjęłam z siebie kurtkę. Za chwilę ściągnęłam polar. Musiałam wyglądać co najmniej dziwnie. Zaczęły mi znów same lecieć łzy, rozbolał mnie brzuch. Uwierzyłam, że te słowa są do mnie, że one się spełnią.

Na ostatnim spotkaniu rekolekcyjnym, 7 grudnia, usłyszałam dwa wzruszające świadectwa Asi i Magdy. Obie zaszły w ciążę po modlitwie ze wspólnotą Źródło Wody Żywej, po kilkuletnich, bezskutecznych staraniach, próbach leczenia.
Uchwyciłam się tego słowa nadziei z 23 listopada obiema dłońmi i powiedziałam, że nie dam nikomu ani niczemu go sobie zabrać.

O tym, że jestem w ciąży dowiedziałam się w styczniu 2018 r. Lekarz powiedział, że najprawdopodobniej zaszłam w ciążę 16 grudnia. Niedługo zacznie się trzeci miesiąc. Będę Go kochać do końca życia w moim dziecku, za to dziecko.

12 lutego 2018 r.
Katarzyna